facebook:
Edynburg

2019-01-23 3 min to read

Styczeń / January

Category : Rozmaite, Życie w Szkocji

AKAPIT 1 – życie tu i teraz.

Nowy rok – nowa formuła. Jeden miesiąc – jeden tekst. Zmieniam sposób pisania. Wynika to z braku czasu, ale także z tego, że staram się angażować w inne projekty, blogowanie schodzi na dalszy plan. Nie ma sensu pisać byle jak, byle pisać, wolę to robić powoli i świadomie. Nie spieszno mi donikąd, świat stanął w miejscu, zatrzymałam się chwilowo i ja.

Okrągły rok w stolicy Szkocji. Jeżeli wszystko pójdzie według planu. Zostało mi jeszcze dobrych kilka miesięcy. Tym razem mój Edynburg jest inny – daje możliwości rozwoju i pracy nad sobą. Chodzimy do kina na dobre filmy, regularne zajęcia jogi pozwalają mi pozostać w jakiej-takiej formie, chłonę język z intensywnością, z jaką nie robiłam tego nigdy do tej pory. Uczę się i sprawia mi to mnóstwo przyjemności. To dla mnie także moment, żeby odwiedzając charity shops skompletować własną biblioteczkę anglojęzycznych książek, czas, żeby robić zakupy, aczkolwiek bardziej przemyślanie niż kiedykolwiek wcześniej. Powróciłam do moich miejskich ubrań, zielone leginsy, szerokie, ciepłe bluzy i polary odrzuciłam w kąt – sprawia mi to przyjemność. W Highlands chodziło głównie o wygodę, w podróży o to, żeby ciuchy zmieścić do plecaka, teraz moje ubrania wyrażają mój nastrój. Niewielka zmiana, a jednak cieszy. Pewne rzeczy doceniamy dopiero wtedy, kiedy przez dłuższy czas jesteśmy ich pozbawieni.

AKAPIT 2 – Tęsknota przez wielkie T.

Tęsknię za podróżami ! Cała moja istota aż trzęsie się na myśl, że mogłabym znowu wyjechać. Doświadczać. Poznawać. Dowiadywać się codziennie czegoś nowego o nie mojej kulturze i nie moim życiu i nie samej sobie, a jednak o samej sobie także. Marzę o Nepalu. Dlaczego akurat Nepalu? Bo zakochałam się w Himalajach, a przy tym Azja jest już dla mnie znajoma i swojska, nie wyzwala uczucia lęku. Mimo tego jest to dla mnie znak, że pora przenieść się myślami na inny kontynent, wyjść ze strefy komfortu. Afryka? Ameryka Południowa? Kiedy, kiedy? Za rok, może dwa…

AKAPIT 3 – noworoczne postanowienia.

W styczniu poprzedniego roku byłam jeszcze w Indiach. Trudno mi przewidzieć, gdzie będę, kiedy skończy się ten rok 2019. Mam wielką nadzieję, że już nie w Szkocji, aczkolwiek plany mają to do siebie, że lubią się opóźniać. 2019 to dla mnie: egzamin językowy, kurs nauczania, nowa praca – nowe miejsce (Hiszpania? Portugalia? Norwegia?). Dalsza przyszłość, prawdopodobnie najwcześniej 2020, być może przyniesie mi możliwość nauczania w Afryce, gdzie dokładnie i jak długo, jeszcze nie wiem. Tak oto wyglądają moje postanowienia – milowe kroki.

AKAPIT 4 – jedno zdanie.

W życiu chyba chodzi o to, żeby ciągle uczyć się nowych rzeczy – wszystko jedno, czy jest to hobby, zdolność, umiejętność, relacja, przyjaźń czy rola. Każdy niech każde zinterpretuje dowolnie.

Uczenie się wyczerpuje. Ale warto.

AKAPIT 5 – Edynburg.

Wybrałam się dzisiaj na krótki spacer wzdłuż Royal Mile. Niebo było przejmująco szare, podobnie jak wilgotny kamień budynków dookoła. Marzły mi dłonie. Pomyślałam o tym, jak bardzo chciałabym spojrzeć na to miasto jeszcze raz od początku, niezmęczonymi oczami, z otwartością pozbawioną przyzwyczajeń. Edynburg to zdecydowanie jedno z ładniejszych miast w Europie z New Town zbliżonym nieco do Paryża i plątaniną tajemniczych, średniowiecznych uliczek Old Town niczym rodem z powieści. Jednak osobiście najbardziej lubię to, że praktycznie z każdego zakamarka stolicy Szkocji można wypatrzeć morze. Będę tęsknić, kiedy wyjadę.

AKAPIT 6 – Tyle jest do zrobienia.

Zanim wyjadę ze Szkocji chciałabym :

1) Mieć przynajmniej 100 dobrych lub nie najgorszych książek w języku angielskim.
2) Zwiedzić wschodnie wybrzeże, poznać St. Andrews i okolice.
3) Wybrać się do Cairngorms na dłużej.
4) Przejść West Highlands Trail w całości.
5) Spędzić więcej czasu w Glencoe.
6) Wybrać się szlakiem destylarni na Isla i Jura.
7) Odwiedzić jeszcze raz Isle of Skye.

Lifetime is not enough to do all the things I want to do.