facebook:
DSC_0425

2017-08-25 7 min to read

Szkocja – dlaczego warto ją odwiedzić oraz jak przygotować się do podróży

Category : Poradnik podróżnika, Życie w Szkocji

Szkocja to bez wątpienia naprawdę piękny kraj, w dodatku co roku odwiedzany przez rzesze turystów ze Stanów Zjednoczonych, Francji, a nawet Włoch czy Hiszpanii. Nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu, że Polacy przyjeżdżają tutaj głównie w celach zarobkowych. Mało kto biorąc urlop w lipcu, sierpniu czy wrześniu pomyśli właśnie o Szkocji. Być może dzieje się tak ze względu na zdecydowanie nieprzyjazne dla polskiego turysty ceny. Tymczasem kraina Nessi i mężczyzn w kiltach  zdecydowanie warta jest krótszej lub dłuższej podróży. Może dobrze pomyśleć o tym właśnie teraz, kiedy wartość funta spada, a co za tym idzie za wakacje w Szkocji zapłacimy mniej?

Glen Affric wczesną wiosną

Glen Affric wczesną wiosną

A więc dlaczego warto? Szkocja to przede wszystkim wspaniałe krajobrazy na północy kraju. Highlands – wzgórza porośnięte trawą i wrzosami, głębokie loch (jeziora), dramatyczna linia wybrzeża, glen (malownicze doliny), a przede wszystkim nieczęsto spotykane w Europie (zwłaszcza w Polsce!) pustkowia, gdzie nie zobaczymy ani jednego domu. Przestrzeń, przestrzeń i jeszcze raz przestrzeń ! Na miłośników natury czekaz kolei dzika przyroda, bogactwo roślin, ptaków i innych zwierząt. W Szkocji nieraz już udawało mi się podglądać foki, delfiny, czy nawet jelenie.

Ale Szkocja to także kraina ciekawa historycznie (kto oglądał Brave Heart?), gdzie zwiedzić można wspaniałe kamienne zamki (Edynburg, Stirling, Linlithgow, Eilean Donan). Sama stolica, majestatyczy Edynburg, również zasługuję na uwagę, zwłaszcza w trakcie trwania letnich festiwali.

Edynburg

Edynburg
Edynburg

KILKA POMYSŁÓW NA ZWIEDZANIE SZKOCJI

Podróż po Szkocji zdecydowanie powinno się rozpocząć od jej stolicy. Edynburg jest pięknym, średniowiecznym miastem o charakterystycznej kamiennej zabudowie. Od głównej ulicy tzw. Royal Mile łączącej niegdysiejszy zamek królewski z letnim pałacem królowej (Palace of Holyroodhouse) odbiega cała sieć intrygujących niewielkich uliczek (tzw. close) tworząc labirynt, w którym naprawdę warto się zgubić. Na zwiedzanie Edynburga wystarczy przeznaczyć około dwóch dni, jednak można ten czas rozciągnąć nawet i do czterech. W przypadku krótkiej wizyty w Szkocji można się również ograniczyć do Edynburga wyłącznie, jeden dzień poświęcając na objazdową wycieczkę busem po szkockich highlands (oferuje je prawie każde biuro podróży w stolicy). W ten sposób przynajmniej przez chwilę poczujemy klimat prawdziwej krainy mgieł. Jeszcze lepszym pomysłem jest wypożyczenie na jeden dzień samochodu i samodzielna wyprawa (program i charakter wycieczek zorganizowanych niekoniecznie każdemu odpowiadają). Taka samodzielna objazdówka prawdopodobnie zajmie nam przynajmniej dziesięć godzin.

W przypadku nieco dłuższej podróży (aczkolwiek nadal ograniczonej wyłącznie do paru dni) z Edynburga proponowałabym uderzać w dwóch kierunkach: Isle of Arran lub Loch Lomond. Arran nazywana jest Szkocją w miniaturze. Spędzając dwa-trzy dni na wyspie możemy zarówno nacieszyć się pięknem zachodniego wybrzeża, odpocząć na plaży, wspiąć się na najwyższy szczyt wyspy – Goat Fell, a także podziwiać porośnięte trawą wzgórza i cieszyć się przestrzenią. Loch Lomond to jeden z dwóch parków narodowych Szkocji, piękne jezioro otoczone wzgórzami i lasami. Po drodze można także zwiedzić zamek w Stirling. W obydwu kierunkach kursuje pociąg wprost z Glasgow.

Podróż niskobudżetowa? Szkocja, podobnie jak cała Wielka Brytania, do najtańszych celów podróży nie należy. Można tu jednak znaleźć całe mnóstwo pieszych szlaków i pól namiotowych. W dodatku w Szkocji namiot można rozstawić dosłownie wszędzie, także podróżnicy mogą również spać na dziko. Ważny w tym wypadku jest powszechny dostęp do czystej wody – praktycznie wszędzie spotkamy górskie strumienie, rzeki i wodospady. Najsłynniejszym i jednocześnie jednym z najpiękniejszych szlaków pieszych w Europie jest tzw. West Highland Way. Ze względu na niesamowite widoki serdecznie polecam 🙂

Dłuższa wyprawa? A może by tak na północ wzdłuż zachodniego wybrzeża, a potem z powrotem zwiedzając spokojniejszy, aczkolwiek mniej spektakularny wschód? Wielu podróżników w Glasgow wsiada w pociąg jadący do Mallaig (czasem po drodze odwiedzając Glencoe lub Fort William), następnie zwiedza Isle of Skye (najpiekniejszą ze szkockich wysp), by potem udać się wzdłuż wybrzeża w kierunku Ullapool, aż po Durness, w drodze powrotnej zwiedzając Inverness, Fort Augustus (Loch Ness), Aberdeen i Cairngorms National Park, aż wreszie St Andrews. Czy pociągami i autobusami się da? Oczywiście, że się da, jednak wiele nas ominie, znacznie lepiej jest więc przynajmniej na część podróży wypożyczyć samochód. Nie dajcie się również nabrać na turystyczną pułapkę, jaką jest Loch Ness – tak naprawdę mnóstwo jest znacznie piękniejszych miejsc w całej Szkocji 🙂

Glenelg

Glenelg

JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ I CO SPAKOWAĆ?

Pogoda bywa kapryśna. Pamiętam, że pierwszy raz zawitałam w Szkocji pod koniec kwietnia. W Polsce była już wiosna, słonko rozgrzewało, tymczasem w Szkocji panowała jeszcze zima na całego. Wzgórza Highlands nadal w wielu miejscach pokrywał śnieg, a w Edynburgu padał przeszywający deszcz. Oczywiście od razu okazało się, że nie spakowałam odpowiednich rzeczy. Planowałam zatrzymać się w mieście, jednak również tam wiosną odpadają baletki, sandały, cienkie bluzeczki i ozdobne kurtki. W podróż po Szkocji należy zabrać przede wszystkim dobre, nieprzemakalne, sportowe buty. Do tego przyda się porządna kurtka przecideszczowa (i przeciwwiatrowa!), czasami warto również do plecaka dołożyć cienki szalik, sportową, cienką czapkę i sportowe rękawiczki (wiosną i jesienią). Zimą proponuję Szkocję omijać z daleka. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: leje i wieje.

Dodatkwe drobiazgi: Zdecydowanie nie sprawdzają się parasole (wiatr wygina je na wszystkie strony), namiot musi (MUSI!) mieć dobry tropik, warto zabrać ze sobą butelkę wielokrotnego użytku (woda w kranie, ale także i w rzekach lub strumykach nadaje się do picia), przynajmniej kilka par skarpetek, ciepły polar oraz coś do odstraszania namolnych muszek (polecam smidge). W przypadku podróży niskobudżetowej sypiać pod namiotem lub zatrzymywać się wyłącznie w hostelach (koszt około 80 zł za noc). Należy spróbować owoców morza (są wyśmienite!), whisky, odwiedzić przynajmniej jedną destylarnię i przynajmniej raz zamówić rybę oraz frytki z octem 🙂

Mam nadzieję, że tym wpisem zachęciłam moich znajomych (:)) ale także i nieznajomych do podróży do Szkocji. Naprawdę po stokroć warto! Zapraszam w odwiedziny, jeśli tylko jeszcze tutaj będę 🙂

Piękne, szkockie plaże - Harris

DSC_0302

Loch Lomond z plecakiem

DSC_0280

Iona - maleńka wyspa, białe plaże

DSC_0534

Isle of Skye

DSC_0579

Glencoe

DSC_0263
DSC_0256

Zamek Eilean Donan

DSC_0377

Isle of Arran

DSC_0179
  • Zazdroszczę takiego wyjazdu. Zdjęcia piękne. 🙂