facebook:
nomad

2017-06-21 1 min to read

Nomadyzm

Category : Rozmaite

-Indie. – zgodziliśmy się oboje. Nomad trafił na nomada, obydwojgu nam spieszno do drogi. Jeszcze tylko trochę, miesiąc, może dwa, podreperować fundusze i jedziemy. Za rok nie wrócimy już do Szkocji, gdzie pojedziemy, jeszcze nie wiemy. Być może będzie do Norwegia lub Islandia. Na razie Indie.

Czytamy o wizach, szukamy biletów. Kłócimy się przy tym na całego. Planowanie podróży we dwójkę wcale nie jest proste, kiedy przywykło się do samotnych wypraw. Kompromisy nie przychodzą łatwo. Nie szkodzi, poradzimy sobie. Czasami miewamy dosyć siebie nawzajem, zdarza się każdej parze. Najważniejsze, że chcemy tego samego.
Tym razem nikt nie trzyma mnie w miejscu, nikt nie mówi – nie mogę z Tobą jechać, musisz tu zostać. To absolutnie fantastyczne uczucie. Zaczynają się wielkie przygotowania – jak zwykle sporo czytam. Przewodniki, ale także reportaże, blogi turystyczne i najnowsze informacje. Chciałabym rozpocząć od trekkingu w Himalajach, ale rozleniwienie ostatnich miesięcy sprawiło, że moja kondycja pozostawia wiele do życzenia. Mam teraz trzy miesiące, żeby nad sobą pracować.
Oglądamy wspólnie dokumenty BBC na temat historii Indii. Virgil namiętnie przegląda także youtube’a. Obydwoje już żyjemy podróżą. Trudno się dziwić, skoro za oknem wciąż deszcz. W tym roku Szkocja nie rozpieszcza pogodą. Rano usłyszałam:
– Wiesz cała Wielka Brytania doświadcza teraz ‚heat wave’. 72 stopie Farenheita. Tylko zachodnie wybrzeże jest zimne i deszczowe.
– No pięknie. – pomyślałam.
Nic nie szkodzi. Jest więcej czasu na czytanie i spanie. Sypiam dużo. W tym roku gorzej znoszę pracę wiecznie „na nogach”. Bywam bardzo zmęczona. Jeszcze tylko kilka miesięcy. Przeglądam oferty wolontariatów na workaway i woofingu – najlepszy sposób, żeby poznać miejscową kulturę. Wysyłam maile. Czekam.
Trafiliśmy na siebie zupełnie przypadkiem, ale obydwoje mamy podobne marzenia – zobaczyć jak najwięcej świata. Kiedyś gdzieś się osiedlimy, prędzej czy później. Virgil prędzej, ja być może później.. Kiedyś tak. Obydwoje musimy jeszcze znaleźć to swoje miejsce na ziemi. Wspólne planowanie bywa trudne. Ale miło jest dzielić się z kimś radością. Ekscytacją ze zbliżającej się podróży. Pół roku w Europie i wracam do Azji. Jesienią.