facebook:
pub

2016-10-13 2 min to read

Niepodległość Szkocji czyli rozmowy przy szklance whisky

Category : Rozmaite, Życie w Szkocji

Po pracy, w późnych godzinach wieczornych, w pubie, przy szklaneczce whisky rodzą się historie.

Stara prawda, chociaż w Polsce whisky pewnie zastąpilibyśmy wódką. W naszym pubie czasami zdarza się, że kilkoro ludzi siedzących przy jednym stole rozmawia po gaelicku. Ich mowa pełna jest dziwnych, chropowatych dźwięków i szeleszczących brzmień (tak! słowa napisane przez Polkę, która uwielbia nasze polskie sz,cz i rz). Wspominałam już o tym, że na Skye znajduje się pierwszy w Szkocji gaelicki college. Mimo tego przysłuchiwanie się codziennym rozmowom w tym języku nadal mnie zaskakuje.

G., mój manadżer, na Skye mieszka od roku. Powoli zaczyna wyłapywać pojedyncze obco brzmiące słowa…

– Szkoda, że w Glasgow w ogóle nie uczą nas tego języka. Nie uczy się też nic o tym języku, a to są przecież nasze korzenie.

– Na lekcjach historii nie uczono was o języku gaelickim? – zapytałam zbita z tropu.

– Nic, a nic.

– Ciekawe dlaczego..- pomyślałam.

Poruszając się po Skye wszędzie dostrzegam znaki drogowe i tablice właśnie w j.gaelickim. Powoli przywłaszczam sobie pojedyncze słowa – „Failte” znaczy „Witamy”, a „Slainte Mhath” „Na zdrowie”. Nie potrafię jednak przyswoić sobie trudnej wymowy (o akcentach nad literkami nie wspominając).

G., podobnie jak wielu Szkotów, których do tej pory spotkałam, marzy o niepodległości Szkocji. Na Skye jest to chyba dosyć częste zjawisko… Nierzadko mijam domy, które na szybach przyklejone mają naklejki „Yes”, pozostałości po referendum niepodległościowym.

Szkoci nie przepadają za Anglikami – to nie przesądy, to prawda. Wielokrotnie słyszałam ich narzekania. Nie lubią nawet królowej.

– To angielska tradycja. – mówi G., – to nie jest nasza królowa. Szkocja miała kiedyś własnych królów. Poza tym to jest bawarska królowa !

W referendum w 2014 roku 44,7% kraju głosowało za odłączeniem Szkocji od Wielkiej Brytanii… Czasami zastanawiam się, jaki byłby wynik referendum planowanego obecnie? Najbardziej interesuje mnie, jaki w przypadku odłączenia byłby status Szkocji w Unii Europejskiej, tudzież jak długo trwałby okres oczekiwania na przyłączenie, a także jaki miałoby to wpływ na moje życie i funkcjonowanie w tym kraju…

Portal Emito.net opublikował ostatnio artykuł zatytułowany: „Trzy powody, dla których Szkocja nie będzie niepodległa”. Powód pierwszy – Theresa May, świeżo upieczona pani premier i jej brak poparcia dla szkockich dążeń niepodległościowych oraz stosunkowo niesprzyjakąca im obecnie sytuacja polityczna. Powód drugi – spadające słupki poparcia dla referendum w samej Szkocji. Powód trzeci – brak wyraźnego „Tak” dla niepodległości Szkocji ze strony Unii Europejskiej. Wygląda na to, że G. i wielu jemu podobnych na odłączenie Szkocji od Wielkiej Brytanii będzie musiało jeszcze trochę poczekać…

Przy szklace whisky G. i cała reszta dużo mówią… Pytanie jakby zagłosowali idąc do urn na trzeźwo? Czy analizy Emito.net są słuszne? Czy u Szkotów rzeczywiście występuje wyraźny roźdźwięk pomiędzy słowami a czynami?
Powyższe pytania pozostawiam w zawieszeniu.