facebook:
15-08

2016-08-15 2 min to read

To the SKY(e) – o podróżach słów kilka

Category : Isle of Skye, Rozmaite

Podróżując spotykam na swojej drodze wielu ludzi – ciekawych i mniej ciekawych, różnie bywa. Często zadaję pytania – chcę poznać ich losy i motywację do działania. Raz na czas (wcale nie rzadko) napotykam się na innych podróżników, takich jak ja, pracujących to tu to tam, poruszających się po świecie. Zawsze interesuje mnie jedno – co skłoniło ich do wybrania takiego, a nie innego stylu życia..

Barbara pochodzi z Francji, pracujemy razem. Skończyła kurs instruktora nurkowania, ale w ten sposób pracować może tylko w ciepłych krajach. Mieszkała w Meksyku i Tajlandii, wcześniej studiowała w Stanach i Szwecji. Co przygnało ją do Szkocji?

– A wiesz, skończył mi się kontrakt w moim poprzednim miejscu pracy i pojawiło się to ogłoszenie, pomyślałam, że czemu nie. Studiowałam stosunki międzynarodowe i surowce odnawialne, ale po takich studiach ciężko znaleźć pracę w zawodzie. Właściwie powinnam powiedzieć inaczej – ciężko znaleźć dobrze płatną pracę. No to jestem tutaj.

Ben, chłopak Barbary, jest Australijczykiem. Poznali się w Meksyku, podróżują razem. Mają wspólną pasję.

– Wyjechałem z Australii dwanaście lat temu, chciałem zwiedzić Europę i wrócić, ale dostałem dobrze płatną pracę w Londynie. Pracowałem w firmie prawniczej, zajmowałem się IT. Dlaczego zrezygnowałem? Miałem dosyć życia w mieście. – trudno mu się dziwić. Osobiście nie wyobrażam sobie życia w metropolii jaką jest Londyn. Hałas, tłumy w metrze i na chodnikach, olbrzymie dystanse do pokonania pomiędzy jednym a drugim miejscem..

Blair pracuje w kuchni, pochodzi z Afryki Południowej. Dlaczego wyjechał? Tego nie wiem, prawdopodobnie w poszukiwaniu lepszego standartu życia. Przez pierwszych pięć lat mieszkał w Londynie (kolejny przypadek)..

– W pewnym momencie poczułem, że moje życie zaczynało się kurczyć. Funkcjonowałem na zasadzie: praca-dom-praca-dom. Nie miałem energii na nic więcej, stawałem się leniwy. Stwierdziłem, że to nie dla mnie. Rzuciłem wszystko i zacząłem podróżować. Teraz czuję, że żyję.

Dlaczego ja zamiast robić karierę zdecydowałam się podróżować? Być może wynika to z mojej nawracającej depresji i nieumiejetności poukładania sobie życia. Za każdym razem, kiedy próbowałam zamieszkać na dłużej w jednym miejscu, po pewnym czasie stawałam się nieszczęśliwa. Szybko się nudzę, potrzebuję wrażeń. Możliwe, że kiedyś się zmienię, ale póki co wiem, że życia, które wybrałam nie zamieniłabym na żadne inne. Obecnie zamieszkałam na Isle of Skye, w listopadzie wyruszam w pięciomiesięczną podróż po Azji. Nie mogę narzekać. Bywam samotna, ale jestem szczęśliwa.

 

Zdjęcie – widok na wrzosowiska i klify niedaleko Uig.